porozrywane strzępki myśli. grzybnia słów.
piątek, 16 czerwca 2017
upojenie słodkością lip.

spijam

miód z ust

chłodnego wieczoru

lipowej alei

chwilowe ukojenie

od lepkości

jego słów

i farb

co obklejają

świeżo pomalowane

paznokcie.

i dalej

brnę w bagnie

przez kolejne warstwy

akrylu.

15:54, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 marca 2017
matcha.

zielona przyjemność.

zanurzam się

w jej lekką gorycz.

nieprzyzwoicie trzeźwym

świtem.

spijam radość.

jedyną.

w proszku.

może szczęście

to tylko

okruchy.

za małe.

żeby je dostrzec.

 

miłości już nie ma.

zostały fotografie.

 

00:34, nie-jaka-jo
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 lutego 2017
champagne charles lafitte.

potem

viognier z Australii.

sukces.

3 miejsce.

do dna.

już w samotności.

bo umiera się samemu

i świętuje.

amen.

kiedyś kochałam

a teraz konam.

czy słyszysz mnie?

02:20, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 stycznia 2017
bodies of christmas trees.

nowy rok.

wszędzie igły.

które wyciągam

ze swojego boku.

z rany.

która nigdy się

nie zagoiła.

potykam się

o zielone ciała

wyrzuconych na bruk.

drzewek.

bo taka tu tradycja.

weg.

alles weg.

serce znowu boli.

coraz bardziej chcę

odejść.

uciec.

może po hanami.

może.

teraz płaczę.

na zapas.

bo smutek trzeba

rozłożyć na raty.

tak łatwiej.

00:52, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 października 2016
grzane wino.

wypełnia ciepłem

pustkę.

i myśli

pełne pożółkłych

liści.

rower ślizga się

po mokrej

jesieni.

barwy które

zachwycają.

tak szybko mi

umykają

aparat zatrzymuje

tylko część.

słowa to za mało.

by opisać piękno.

kocham.

naprawdę kocham

taki październik.

18:44, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 października 2016
dyplomy i wyróżnienia.

na nic mi.

kiedy boję się

tutaj ludzi.

uciekam więc

do lasu w botaniku

do lisów.

bo muszę

tu jakoś żyć.

uśmiechać się

potem do zdjęć

i uciekających

za szybko lat.

bo muszę

udowadniać

wszystkim wokół

że jest wspaniale.

w obcym mi.

kraju-nie.raju

 

bo muszę

zarabiać

żeby pasować

do schematu.

bo muszę latać

choć nie mam

skrzydeł.

bo muszę

tworzyć.

choć wewnątrz

przytłaczająca pustka.

a z pustego nie naleję.

 

bo muszę

wierzyć.

żeby nie upaść

w bezdenną depresję.

pochmurność.

bo muszę

przejść ten level.

i mam na to

tylko jedno życie.

 

 

17:35, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 października 2016
3 w nocy.

sen nie przychodzi

kwiat jednej nocy

jednak dziś

nie zakwitł

zimno

przenika

przez zamknięte

drzwi

samotność

można

z czasem oswoić

jak lisa

wystarczy opanować

lęk

przed sobą

 

wybacz mi

ten chłód

to przez łzy

które

noszę w sobie

chyba

nie potrafię

już kochać

choć próbowałam

serca pękniętego

nie da się

posklejać

rany wciąż

krwawią

jeszcze głębiej

03:32, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 września 2016
wrócił strach.

kiedy patrzę.

 w lustro.

nagła erupcja

miliona małych

czerwonych

wulkanów.

 

wrócił strach.

że to się

już nigdy

nie skończy

bezsensowna walka.

 

jak ciężki

może być smutek.

aż trudno wstać

z łóżka.

żeby spotkać się

z ludźmi.

 

wrócił strach.

23:38, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 czerwca 2016
don't you let me go tonight.

najpierw kawa.

potem prosecco.

wypijam do

dna

samotność

na którą mnie

skazałeś.

 

piękny balkon.

przyjemnie

letnio i kwiatowo.

już noc.

zapalam świeczki

dla siebie.

żeby było romantycznie

w pojedynkę

chociaż.

 

rozmaryn trawi ogień.

a mnie pustka

i żal.

że tu jestem.

zostawiłam wszystko.

a ty śpisz.

 

miłości już

dawno nie ma.

jest walka.

o każdy dzień.


don't you let me go tonight.

 

01:50, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2016
samotna palę.

monte cristo habana

bo życie

trzeba wypalić

jak nie papierosa

to jak cygaro.

świadomie.

 

korzenny dym

nawet

sprawia mi przyjemność.

delikatnie.

osusza łzy.

 

kocham taką

czerwień

w kieliszku.

nałogi

zabijają

pustkę.

 

i smutek.

 

01:58, nie-jaka-jo
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 46